<style>.fb_iframe_widget span{width:460px !important;} .fb_iframe_widget iframe {margin: 0 !important;} .fb_edge_comment_widget { display: none !important; }</style><div style="width:100%; text-align:center"><div class="fb-like" style="width:65px; overflow: hidden !important; " data-href="https://przezswiatzapolceny.pl/kilka-slow-wstepu/" data-size="small" data-colorscheme="light" data-width="65" data-layout="box_count" data-action="like" data-show-faces="true" data-share="true" kid_directed_site="false"></div></div><p>Na wstępie chciałbym podziękować mojej narzeczonej, bo to ona jest motorem napędowym każdego następnego dnia. To dzięki jej pozytywnym szaleństwu, dwa tygodnie po podjęciu decyzji o wylocie na rajskie Malediwy, zdecydowaliśmy się lecieć na Cypr, a kilka miesięcy później zapadła decyzja o kolejnej wyprawie &#8211; do południowo-wschodniej Azji.</p>
<p>Część z Was może pomyśleć, że takie wyprawy kosztują majątek i nie są w zasięgu przeciętnego Kowalskiego. Nic bardziej mylnego! Wystarczy pominąć biuro podróży i cena robi się co najmniej o połowę niższa, ale więcej o tym następnym razem ;)</p>