Archiwa tagu: blog

Moto-karetka, naleśniki i punkt widokowy na Phi Phi

Dzień drugi

Następnego dnia spaliśmy do oporu – w końcu mogliśmy sobie pozwolić na sen bez włączonego budzika. Przed południem poszliśmy na śniadanie przy porcie. Widząc jak Tajka robi naleśniki na gigantycznej ‘wooko-patelni’, nie mogliśmy się oprzeć, by ich nie skosztować. Ciasto z którego robiony jest naleśnik jest uprzednio przygotowane, w ubitej formie – przypomina to trochę porcję ciasta do pizzy. Po oderwaniu odpowiedniej ilości ciasta jest ono rozciągane na blacie do kwadratu o wymiarach mniej więcej 50 cm x 50 cm. Do środka dodawane są składniki takie jakie sobie uprzednio zażyczymy (ja wybrałem banan i nutellę), po czym jest zaklejany w kopertę i przysmażany z dwóch stron. Delikatne ciasto, w smaku może i przypominające odrobinę naszego naleśnika, ale jednak wyjątkowe – tego trzeba zasmakować, by poczuć różnicę 😉

Czytaj dalej Moto-karetka, naleśniki i punkt widokowy na Phi Phi

Phi Phi – kolorowe łódki i odpływy

Wyspa zapierająca dech w piersiach

Wyspy Phi Phi położone są na Morzu Andamańskim, pomiędzy wyspą Phuket a stałym lądem. Należą do prowincji Krabi, a największą i jedyną stale zamieszkaną wyspą jest Ko Phi Phi Don, na którą właśnie zmierzaliśmy. Piękne widoki, wapienne skały, lazurowa woda i cudowne plaże, którym dodatkowy urok dodają lokalne łódki przystrojone kolorowymi elementami – tę wyspę trzeba odwiedzić!

Czytaj dalej Phi Phi – kolorowe łódki i odpływy

Szpital w tropikach

Dzień Trzeci

Rano obudziłem się strasznie zmęczony i obolały. Wprawdzie z kraju wylatywałem z mocnym przeziębieniem, ale gdy po przylocie katar przechodził, myślałem, że wszystko będzie ok. Niestety, zmęczenie podróżą, nagła zmiana klimatu, ostre słońce (które zdążyło mnie poparzyć w 2 dni)  i nieleczona choroba w końcu nałożyły się na siebie i zadziałały jak bomba z opóźnionym zapłonem. Czytaj dalej Szpital w tropikach

Malediwy, czyli wakacje u sunnitów

Po pierwszym dniu spędzonym w większej części na plaży, odsypiając podróż oraz krótkim spacerze i sprawdzeniu produktów w sklepach, wieczorem nastał czas na odpoczynek na tarasie przy zimnym bezalkoholowym Holstenie i bynajmniej nie z powodu zażywania jakichkolwiek lekarstw.

W tym miejscu niektórzy mogą doznać lekkiego szoku, gdyż Malediwy są republiką wyznaniową. Już na pokładzie samolotu dostając dokument deklarujący co wwozimy na teren kraju, mamy wyszczególnioną listę rzeczy objętym zakazem, m.in: Czytaj dalej Malediwy, czyli wakacje u sunnitów